Rozstanie i rozwód z szacunkiem - przykład terapii par w sytuacji okołorozwodowej

Historia inspirowana praktyką terapeutyczną

Terapia par - z praktyki gabinetu
Czas pracy 6 miesięcy
Podejście Elementy mediacji, porozumienie bez przemocy (NVC), praca z konfliktem
Format sesji Sesje wspólne pary, równolegle wsparcie indywidualne
Charakter opisu Przykład edukacyjny procesu terapii

Beata (imię przykładowe, około 49 lat) i Mirek (imię przykładowe, około 52 lat) przyszli do gabinetu tuż po tym, jak Beata dowiedziała się, że jej mąż od lat jest w relacji z inną kobietą. Byli małżeństwem od 17 lat. Ona była w szoku i nie wiedziała jeszcze, czego chce. On miał już podjętą decyzję o rozwodzie. To historia o tym, że terapia par nie zawsze kończy się powrotem do siebie. Czasem jej celem jest rozstanie, które nie odbiera dzieciom poczucia bezpieczeństwa, a obojgu dorosłym - wzajemnego szacunku.

6 mies. wspólnej pracy nad rozstaniem
i ustaleniami okołorozwodowymi
2 tory wsparcia - sesje pary oraz osobna
terapia indywidualna Beaty
1 rozmowa z dziećmi, przygotowana wspólnie
krok po kroku na sesjach
Sytuacja wyjściowa

Rozwód po zdradzie - dwie osoby w dwóch różnych miejscach

Wiadomość o długoletniej, równoległej relacji męża była dla Beaty ogromnym szokiem. W jednej chwili zachwiało się wszystko, co przez 17 lat wydawało się pewne - wspólna historia, plany, obraz własnego małżeństwa. Na pierwszych spotkaniach było widać, że emocje są tak silne, że trudno jej się w nich odnaleźć, a co dopiero rozmawiać o przyszłości.

Dlatego już na początku zaproponowaliśmy Beacie dodatkowe, indywidualne wsparcie u innej psychoterapeutki. Sesje pary nie są miejscem, w którym jedna osoba może w pełni unieść swój szok i zranienie - potrzebna jest do tego osobna przestrzeń, w której nie trzeba jednocześnie mierzyć się z obecnością partnera. Tam Beata mogła regulować emocje we własnym tempie. Na wspólnych sesjach mogliśmy wtedy skupić się na tym, co para musiała ustalić razem.

Szybko okazało się też, że małżonkowie są w zupełnie innych momentach rozstania. Beata była otwarta na to, żeby jeszcze rozważyć przyszłość małżeństwa. Mirek był już po decyzji. Jedno z nich dopiero zaczynało przeżywać koniec, drugie zdążyło się z tą myślą oswoić. Taka różnica tempa bywa w parach źródłem ogromnego napięcia - i dokładnie tak było tutaj.

Trudności przy zgłoszeniu

  • Szok i zranienie po odkryciu długoletniej relacji męża
  • Różne miejsca w procesie rozstania - otwartość na rozmowę i podjęta decyzja
  • Rozmowy przechodzące w personalne oceny i agresję słowną
  • Silne emocje, które utrudniały rozmowę o konkretach
  • Lęk o dzieci i o to, jak będzie wyglądało życie po rozstaniu

Kontekst życiowy

  • 17 lat małżeństwa
  • Dzieci, którym trzeba było przekazać decyzję o rozstaniu
  • Wspólny dom i majątek do podziału
  • Rodzina i znajomi, z którymi relacje miały się zmienić
  • Motywacja - potrzeba wsparcia i bezpiecznej przestrzeni do rozmowy

Przebieg terapii

Jak wyglądała terapia par w sytuacji okołorozwodowej

Beata i Mirek nie przyszli z pytaniem, jak się rozwieść. Przyszli w chaosie, kilka dni po odkryciu, które zmieniło wszystko. Wiele par w takiej sytuacji zakłada, że celem terapii będzie odbudowa zaufania - i czasem tak jest, o czym piszemy przy terapii po zdradzie. Tutaj od początku było jasne, że najpierw trzeba uczciwie zobaczyć, w którą stronę każde z nich zmierza.

Pierwsze sesjepytanie o przyszłość

Czy chcemy ratować to małżeństwo?

Początkowo rozmawialiśmy o tym, czy para chce utrzymać małżeństwo. Beata była gotowa to rozważyć, Mirek pozostawał przy decyzji o rozwodzie. Moim zadaniem było prowadzenie rozmowy w tempie, które emocjonalnie było możliwe dla obojga.

Oznaczało to dwie rzeczy jednocześnie. Beata potrzebowała przestrzeni, w której zostanie wysłuchana w swoim zranieniu - bez pośpiechu i bez przeskakiwania do „spraw praktycznych”. A rozmowa o konkretach rozstania nie mogła odbywać się kosztem tego, że ktoś zostanie nimi przytłoczony.

Od początkuzasady rozmowy

Zatrzymać rozmowę, zanim padną słowa, których nie da się cofnąć

Za każdym razem, gdy w rozmowie brały górę emocje i pojawiała się agresja - na przykład personalne oceny - przerywałam ją. Wspólnie omawialiśmy, co się przed chwilą wydarzyło i co każde z nich wtedy poczuło. Na początku para często potrzebowała przerw. Mogli wtedy wyjść osobno na zewnątrz, ochłonąć i wrócić do gabinetu.

Po powrocie ćwiczyli aktywne słuchanie i komunikat „ja”, czyli mówienie o własnych uczuciach i potrzebach zamiast ocen drugiej osoby. To proste narzędzia, które opisujemy szerzej w tekście o komunikacji w związku. W kryzysie nie chodzi o to, żeby nie czuć złości, tylko o to, żeby nie pozwolić jej prowadzić rozmowy. Jeśli złość jest dla Ciebie trudna do zatrzymania, pomocne mogą być sposoby radzenia sobie ze złością.

Punkt zwrotnywspólna decyzja

Z obwiniania na pytanie: co możemy teraz razem ustalić?

Pomagałam parze przeformułować problem - z poziomu wzajemnego obwiniania na poziom tego, co mogą teraz razem ustalić i o czym porozmawiać, żeby pójść o krok dalej. Zamiast „kto zawinił” pojawiało się pytanie „co jest dziś do załatwienia”.

Na jednej z kolejnych sesji Beata i Mirek wspólnie zgodzili się na rozstanie. Nie była to decyzja wymuszona przez jedną stronę, ale wspólnie wypowiedziane uznanie tego, co się wydarzyło.

Kolejne miesiąceustalenia okołorozwodowe

Dzieci, rodzina, dom i sprawy prawne

W następnych miesiącach praca dotyczyła głównie konkretów. Rozmawialiśmy o tym, jak zakomunikować decyzję dzieciom i rodzinie, jak podzielić majątek, jak przygotować się na czekające parę sprawy prawne i jak zmienią się relacje z bliskimi i znajomymi.

Pojawiały się wątpliwości i strach - jak teraz będzie wyglądało ich życie i życie ich dzieci. Razem zdefiniowaliśmy wspólny problem małżonków. Oboje poszerzali swoją perspektywę patrzenia na konflikt, próbując usłyszeć różne potrzeby - swoje i współmałżonka.

Końcowy etaprozmowa z dziećmi

Razem przy dzieciach, nawet jeśli już nie razem jako para

Para ustaliła na sesjach, jak wspólnie porozmawia z dziećmi o rozstaniu, i przygotowała się na ich pytania. Podczas tej rozmowy Beata i Mirek wspierali się nawzajem.

Osiągnęli porozumienie dotyczące podziału domu. W niektórych spornych kwestiach finansowych zgodzili się, że rozstrzygnie je sąd. To też było ustalenie - świadome uznanie, że nie wszystko trzeba i da się wynegocjować w gabinecie.

Wspólny problem, który zdefiniowała para

Jak przejść przez rozwód bezpiecznie dla dzieci i jak sprawiedliwie podzielić majątek?

Jak zmieniał się sposób rozmowy

Poziom obwiniania

„Ty to wszystko zniszczyłeś.”

„Zawsze myślałaś tylko o sobie.”

„Kto jest tu winny?”

Poziom wspólnego problemu

„Kiedy o tym rozmawiamy, czuję ogromny żal. Potrzebuję chwili przerwy.”

„Czego nasze dzieci potrzebują od nas teraz?”

„Co możemy ustalić dziś, a co zostawimy sądowi?”

Przykładowe sformułowania ilustrujące kierunek zmiany.

Celem naszej pracy nie było uratowanie małżeństwa, ale wspólne przejście przez trudny okres rozstania i powracanie do rozmowy nawet w silnych emocjach. Oboje mogli podjąć swoje decyzje, nie tracąc z pola widzenia dzieci i wzajemnego szacunku.

Perspektywa terapeutyczna - opis edukacyjny na podstawie typowych procesów terapeutycznych

Perspektywa terapeuty

Co pomogło parze przejść przez rozwód bez wojny

Pary, które przychodzą do nas po odkryciu zdrady, często zakładają, że terapeuta oceni, kto ma rację, albo że jego zadaniem jest „posklejać” związek. Tymczasem w sytuacji okołorozwodowej celem bywa coś innego - takie przejście przez rozstanie, po którym oboje nadal mogą być rodzicami tych samych dzieci i patrzeć sobie w oczy.

W tej historii ważne były trzy rzeczy. Pierwsza - tempo dostosowane do obojga. Kiedy jedna osoba jest już po decyzji, a druga dopiero przeżywa szok, łatwo o presję „ustalmy wszystko szybko” albo o blokadę „nie jestem w stanie o tym rozmawiać”. Równoległe wsparcie indywidualne pozwoliło Beacie przeżywać kryzys emocjonalny w bezpiecznej przestrzeni, a wspólnym sesjom - zachować miejsce na konkretne ustalenia.

Druga - oddzielenie ładunku emocjonalnego od treści konfliktu. Zranienie i ból wracały w rozmowach wiele razy i nie próbowaliśmy ich „wyłączyć”. Przyglądaliśmy się im, a jednocześnie sprawdzaliśmy, jak wpływają na decyzje, które para właśnie podejmowała. Pomocne było tu podejście porozumienia bez przemocy, które zachęca, by zamiast ocen mówić o tym, co się wydarzyło, co czuję, czego potrzebuję i o co proszę.

Trzecia - wspólny problem zamiast walki o rację. Kiedy małżonkowie nazwali, że chodzi im o bezpieczeństwo dzieci i sprawiedliwy podział, każda rozmowa miała punkt odniesienia. Łatwiej było wtedy wrócić do stołu po przerwie. Jeśli po rozwodzie zostajesz z poczuciem pustki i nie wiesz, jak poukładać swoje życie na nowo, możesz skorzystać z terapii po rozstaniu albo psychoterapii indywidualnej. Czasem rozstanie rodziców jest bardzo trudne także dla dzieci - wtedy warto pomyśleć o wsparciu psychologicznym dla dzieci i młodzieży.

O co toczył się spór

  • Czy jest jeszcze o co walczyć w tym małżeństwie
  • Podział domu i finansów
  • Jak i kiedy powiedzieć dzieciom oraz rodzinie
  • Kto ponosi winę za rozpad związku

Co działo się pod spodem

  • Zranienie i poczucie zdrady Beaty
  • Różne tempo przeżywania końca związku
  • Lęk obojga o dzieci i o własną przyszłość
  • Potrzeba zachowania godności i szacunku mimo rozstania
Osoby z naszego zespołu, które zajmują się terapią par
Psycholodzy na Jutrzenki, Warszawa Włochy i online

Rozstanie nie musi oznaczać wojny.
Możecie przejść przez nie z szacunkiem.

Kiedy emocje są tak silne, że każda rozmowa o dzieciach, domu czy przyszłości kończy się kłótnią, trudno ustalić cokolwiek. Terapia par w sytuacji okołorozwodowej daje przestrzeń, w której obie strony mogą zostać wysłuchane, a trudne decyzje zapadają spokojniej. Spotykamy się w gabinecie w Warszawie (Włochy) lub w formie terapii online.

Opisana historia jest przykładem edukacyjnym. Postacie są fikcyjne, a przebieg terapii został przygotowany na podstawie doświadczeń specjalisty z wielu procesów terapeutycznych, w zgodzie z tajemnicą zawodową.

Pytania i odpowiedzi

Najczęstsze pytania o terapię par przy rozstaniu

Czy terapia par ma sens, jeśli jedno z nas zdecydowało już o rozwodzie?

Tak, choć jej cel wygląda wtedy inaczej. Zamiast ratowania związku praca może dotyczyć tego, jak przejść przez rozstanie z jak najmniejszą szkodą dla Was i dla dzieci - jak rozmawiać, gdy emocje są silne, jak przekazać decyzję bliskim i jak dojść do ustaleń, które oboje będziecie w stanie przyjąć.

Czym terapia w sytuacji okołorozwodowej różni się od mediacji?

Mediacja w sprawach rodzinnych skupia się przede wszystkim na wypracowaniu konkretnego porozumienia, na przykład dotyczącego opieki nad dziećmi czy podziału majątku. W terapii par korzystamy z elementów pracy mediacyjnej, ale dużo miejsca poświęcamy też emocjom, które utrudniają rozmowę. Terapia nie zastępuje porady prawnej - w sprawach formalnych warto skonsultować się z prawnikiem.

Jak powiedzieć dzieciom o rozwodzie?

Najczęściej pomaga, gdy rodzice mówią o tym razem, spokojnie i językiem dopasowanym do wieku dzieci. Ważne jest, by dzieci usłyszały, że rozstanie nie jest ich winą i że oboje rodzice nadal będą przy nich. Dobrze jest też przygotować się na ich pytania - tak jak zrobili to Beata i Mirek na wspólnych sesjach.

Czy po odkryciu zdrady warto mieć też osobną terapię indywidualną?

Często tak. Szok po odkryciu zdrady może być tak silny, że wymaga osobnej przestrzeni, w której można przeżywać emocje bez obecności partnera. Wsparcie indywidualne nie wyklucza sesji pary - oba rodzaje pracy mogą się uzupełniać, jak w opisanej historii.


Podobne tematy

Przeczytaj więcej o terapii par

Przejdź do treści